RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Myśl tygodnia’

Myśl tygodnia No.53 – Ten moment

27 paź

Najtrudniejszy opozycjonista dla miłości to moment, w którym jednej ze stron nie chce się już czegoś wytłumaczyć…
IBS.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Myśl tygodnia

 

Myśl tygodnia No.52 – Kołysać się co dnia

19 maj

Jeśli zamkniesz oczy i wyobrazisz sobie majestatyczne jezioro rozciągające się dookoła twojej łodzi, to coś Ci opowiem. Owe jezioro jest piękne, ma wiele interesujących atrakcji na mniej lub bardziej odległym horyzoncie. Ma też wiele niebezpiecznych skał tuż pod taflą radośnie falującej wody. Wiry, które mogą cię wciągnąć i uwięzić. Połacie suchej trzciny, po wpłynięciu w nią wszystko zanika a pojawia się frustrująca monotonia pejzażu znaczona rutyną kolejnych źdźbeł. Oto właśnie widzisz w niewielkim stopniu opisane jezioro życia.

Bycie w związku można porównać do wspólnej wycieczki łódką po jeziorze. Pierwsze chwile zawsze są ogromną ekscytacją, bliskość lustra wody i tak nieskrępowana linia otaczającego horyzontu. Wiele miejsc, atrakcji i celów, których można doświadczać wspólnie. Dzielenie z kimś zachwytu, radości, ekscytacji i innych emocji tylko je potęguje.

Ale ten stan nie trwa wiecznie, chaos euforii opada i wycieczka nabiera bardziej eksploracyjnego wymiaru. Zaczynamy chcieć konkretów, wpatrzeni w horyzont zaczynamy wyławiać co bardziej interesujące nas wysepki, liliowe ogrody czy głośne podwodne gejzery. Niepostrzeżenie rodzi się pragnienie kierunku, siła która gdzieś nas popycha lub (niby analogicznie) ciągnie. I choć nikt nie lubi być popychany czy ciągany, nie protestujemy.

Oto nabrało znaczenia z kim naprawdę dzielimy naszą łódkę. Czy partnerka/partner widzą ten sam horyzont? Potrafimy patrzeć nań z tej samej perspektywy czy dzieli nas sterburta i bakburta? Zaczynasz patrzeć jakim typem jest połowa załogi waszej łodzi. Lubi się delektować słońcem i beztrosko podziwiać to, co akurat mijacie? Czy zerka na niebo przezornie wypatrując nadchodzących sztormów? Dziarsko pogwizduje optymistyczną melodię nie stroniąc od wiosła? Boi się zamoczyć? Abstrakcyjnie puszcza duży latawiec, śmiejąc się ogłasza wiatr nowym kapitanem? Z troską podaje Ci termos pełen orzeźwiającej lemoniady z kardamonem? Siedzi na dziobie, władczo wskazując palcem kierunek nie myśląc o wiośle?

To co zaczynasz dostrzegać to delikatne zmęczenie. Nie istotne jaki to typ, każdy kiedyś traci atencję. I wtedy trzeba troszkę pobujać. Kobieta lubi dreszczyk emocji, nawet kiedy głośno protestuje. Owszem boi się, że coś się stanie (i ma racje) mimo to odczuwa tak intensywnie, tak wiele, tak klarownie… Tak ochoczo, nie jak podczas statecznego i delikatnego sunięcia przez majestatyczne jezioro. Bo gdy zabujasz mimo złości pojawia się jednak skupienie. Dostrzega coś poza hipnotyzującym horyzontem czy najbliższą atrakcją, dostrzega łódkę! Bo przecież nadal jesteście na niej razem. A jezioro lubi zawłaszczać naszą uwagę odciągając nas od tego co mamy na wyciągnięcie ręki karmiąc nas i mamiąc obietnicą oddali. Często rysując nam we mgle obraz przypominający coś niezwykłego jak choćby marine, która z bliska może okazać się cmentarzyskiem łodzi rozbitych na płyciznach. Dlatego bujaj.

Choć jezioro rozciąga się niewyobrażalnie daleko, nie jednokrotnie będziesz wyczerpany/ana, nie trać z oczu łodzi. A kolejne atrakcje akwenu będziesz zostawiać w swym kilwaterze wspólnie sunąc dalej Waszą unikatową łodzią.

I BUJAJ, choć z umiarem…

„Przepraszam czytelników, że nie rozpieszczałem was ostatnio wieloma wpisami. Mimo, iż jest was niewielu lub nie ma was wcale, najeży wam się więcej. Doceniam was. Czas bym bardziej to okazywał.”

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Myśl tygodnia, Myśli i fakty

 

Myśl tygodnia No.51 – W świecie przegranych

11 kwi

Sama koncepcja przekazywania informacji rodzi nieodłączną pokusę kształtowania jej według własnej ideologi, własnych realiów, własnej korzyści. Ulegasz pokusie? Masz siłę przekazać czystą informację?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśl tygodnia

 

Myśl tygodnia No.50

20 lut

Czy to nie takie ludzkie, że jeśli czegoś nie można zrozumieć łatwiej jest to wyśmiać. Tylko pytanie co czyha w tej ludzkiej ciemności? Lęk, lenistwo, ignorancja… Może wszystkiego po troch? Jedno jest pewne trzeba walczyć.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśl tygodnia

 

Myśl tygodnia No.49

04 sty

Gdzie padają ludzkie słowa, tam rodzą się emocje. A gdzie mieni się blask emocji opadają łzy. Tylko słowa decydują o ich smaku. Czy będą gorzkie łzy smutku, czy słodkie ambrozje szczęścia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśl tygodnia

 

Myśl tygodnia No.48 – Na cztery nogi kuty.

27 lis

Bywają dni i miesiące kiedy praca wypiera marzenia. Nie ma co się ich bać, mogą być dobrze wykorzystane. 

IBS

 
 

Myśl tygodnia No.47 – „W życiu trzeba karmić właściwego wilka”

27 wrz

Myślę, że dojrzałość emocjonalna to przejaw zrozumienia własnych ograniczeń. Ludzie inteligentni wiedzą, że ograniczenie to tylko nieumiejętność znalezienia właściwej drogi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśl tygodnia

 

Myśl tygodnia No.46 – Znowu pesymistycznie, choć czasem tak trzeba.

12 wrz

Nikczemnik, obłudnik, okrutnik czy cham, żadne z tych słów nie jest dość dosadne by opisać osobę, która buduje szczęście bliskiej jej osoby na kłamstwach. Nie ma większej krzywdy niż zastąpienie, w ciągu chwili, szczęścia wielu dni z gorzką i palącą żółcią kłamstwa. To niszczy wiarę w człowieka.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśl tygodnia

 

Myśl tygodnia No.45 – A ty przez, które oglądasz się ramię?

27 lip

Padała ta niecodzienna gorąca mżawka, występująca wraz ze słońcem w letni dzień. Młoda kobieta pośpiesznie maszerowała wąskim chodnikiem biegnącym od ogródków działkowych. Mimo, iż kroki miała pewne jej myśli dalekie były od danego jej tu i teraz. Myślała o tym co musi kupić do domu i czy jej narzeczony wyprowadził już psa.
I wtem z zamyślenia wyrwała ją starsza dama, która ewidentnie z premedytacją się nie spieszyła. Z pogodnym uśmiechem patrzyła się jej wprost w oczy. I gdy znalazły się na tej samej wysokości chodnika, starsza dama wyszeptała:
      – Oglądasz się za siebie? – spytała?
      – Nie rozumiem o co chodzi? – Odparła młoda kobieta i niepewnie obejrzała się przez prawe ramię.
      – I co zobaczyłaś? – niespodziewanie zbliżyła swoją twarz do jej lica.
      – Nic, nikogo tam nie ma. – odpowiedziała młoda kobieta i prawie dyskretnie zaczęła się oddalać od starszej damy. 
      – Powiem Ci co tam możesz zobaczyć… – po tym jak skończyła zdanie odwróciła się i ruszyła w stronę ogródków zostawiając młodą kobietę samą w ciepłej mżawce z tęczą na drodze. 

Patrząc przez ramię możesz zobaczyć jedynie złudne wspomnienie tego co było.  Powiem Ci jednak coś bardziej istotnego. Patrząc przez ramię na pewno nie dostrzeżesz tego co jest twoim tu i teraz.

 

Myśl tygodnia No.44 – Ze złością Ci nie do twarzy.

20 lip

Gdyby cierpliwość była kobietą, to okazało by się, że niewielu ma  odwagę choć do niej zagadać. Natomiast irytacja jest jak nadworna kurtyzana, dotyka każdego.
W tym tygodniu życzę cierpliwości, zagadać nie zaszkodzi. Za to można poznać towarzyszkę reszty życia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Myśl tygodnia

 
 

  • RSS