RSS
 

Archiwum - Listopad, 2012

Obawy

18 lis

Igor Bragi Sochacki

10.11.12 Kraków

We współczesnym zgiełku ulic kratownicy.

Zbłądziłem, straciłem sens.

Młody chłopak piję kawę do porannego rogala,

Obserwując jak lustrzanie senna jest ta cała sala.

A za oknem żaden inny nie czeka na niego świat…

Wyszukuje zatem jego w swym sercu tak skrytych wad.

Zbłądziłem…

Alienacja, tak namacalna ze światem każdego dnia

Wzbudza obawy i lęki, że ja sięgnąłem głębi dna.

Nie potrafiąc wytyczyć drogi ku społecznej powierzchni,

Z niemal dziecięcym szlochem udam się do swej mateczni.

Gdzie jest sens?

W mętliku, natłoku, burzanie, słów brakuje, myśli,

Marzę, że obraz mego miejsca na ziemi mi się przyśni.

Zerkam z zazdrością na urodzinnionych wokół ludzi

Tląc nadzieję, iż i w mym sercu uczucie się zbudzi.

Utknąłem!

Beznadziejna beznadzieja bez nadziei by znaleźć szlak.

Biernie chwilizuje przypadkowo łapiąc życia smak.

Pragnę, jak Ci lepsi, samemu budować własny świat.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Poezja - wiersz

 
 

  • RSS